Zacznijmy jak zwykle od początku czyli od Śląskiej historii volkswagena golfa czyli Super Ekipy.  Dziadek Henryk z wnuczkami żegna się ze swoją maszyną, którą posiadał od 1984 roku.

 

 

Teraz nieco więcej zdjęć volkswagena golfa 1,5 diesel rok 1977 , już z Nowej Soli.

Volkswagen Golf 1,5 diesel , 1977 rok i jego polska historia z finałem w Niemczech
« 1 5 »

 

Co dalej? od maja roku pańskiego 2015 były poszukiwania nowego właściciela. Szukałem , szukałem i szukałem i znalazłem niestety nie na naszym podwórku tylko niemieckim.

 

te parę słów to po pierwsze do tych, którzy ofertą się w jakikolwiek sposób ale  interesowali ale nade wszystko tych, którzy w sposób różny „komentowali”. szanowni panowie nie w temacie, którzy teraz dołączają już do historii, nie gniewajcie się, że tak kilka słów napiszę ale no sumienie nie pozwoliło by mi tego tak zostawić.

 

to było napisane jeszcze za czasów ogłoszenia do pewnej grupy dżentelmenów, tu tylko to powielam.

więc to już trzeci książkowy przykład ,że kupiec rodzimy jeszcze nie rozumie pewnych zjawisk.
samochód sprzedany panowie a w zasadzie chłopaki i nie chodzi tu o podkreślenie wieku „kupca polskiego” ale o wiedzę.
słabieńka jeszcze jest , słabieńka.
na wstępie napisałem „trzeci przykład”, ja zajmuję się sprzedażą motoryzacji klasycznej „kilka chwil” absolutnie nie mam zapotrzebowania na uczenie mnie co ile jest warte w tym zakresie jestem samowystarczalny co więcej w zasadzie perfekcyjnie sobie z tym radze i żaden samozwańczy „fachowiec” teoretyk mi nie zaimponuje.
pisze to tu i teraz choć to już powinienem traktować jako edukacja – oczywiście można się obrażać i natychmiast wykierować swój internetowy jad w moim kierunku ,że pajac ,że debil itd.
więc debil przekazuje wam w tej chwili kilka słów prawdy o was.
bardzo podobne sytuacje miałem już w przypadku trzech samochodów scirocco, porsche 912 i teraz golf .
z sirocco drwili (samochód jest przedstawiony w osobnym opisie o scirocco), oferowali podłe pieniądze, sprzedałem równo po roku męki z „fachowcami od wycen” cena co do złotówki taka jaką podałem na początku tej drogi.
porsche tu był horror dlaczego ponieważ w sprawę intensywnie włączyli się „forumowicze” ale jacy? ekskluzywni jakby się wydawało, bo z forum porsche.

ja takich ludzi z forum dedykowanego marce zawsze postrzegałem ,że powinni to być miłośnicy samochodów ale nade wszystko ludzie kochający choćby markę pojazdu, którą reprezentuje forum, nic bardziej mylnego.
fani porsche oczywiście nie piszę globalnie o wszystkich ale grono, które przyłączyło się intensywnie do tematu na swoim forum – komentowało mój anons na swoich łamach.  złom , zardzewiała gaśnica leży, wytykali błędy ortograficzne, które istotnie popełniam -(ale jak mam ku..a nie popełniać jak ja tylko „pinokia” przeczytałem w życiu) i oczywiście najważniejsze cena, jak to potwornie wysoka cena! wg. nich cena za ten złom ,to tylko w zasadzie „cena złomu” – to był jednolity głos forumowicza od porsche .
więc było wszystko , było kilka wiader pomyj , były drwiny , żadnego dobrego słowa od kupujących ale mnie zawsze interesuje kontra czyli to czy inny forumowicz powiedzmy z nieco odmiennym zdaniem podważa to co tłum pojękuje – nie znalazł się taki !
w podsumowaniu, porsche pojechało do Belgii cena końcowa pomiędzy tym z czego drwili (wydawało się ,że dżentelmeni) na forum porsche to na plus dokładnie 35 %.

przyjechał niespełna rozumu belg i kupił złom ,wg. opinii polskich fachowców – fachowców dobrze napisałem bo gdzie indziej ich poszukiwać jak nie na forum – tu NIESTETY się śmieję.
teraz golf , tylko z dziś przykład a miałem golfa do maja , o godzinie 4.43 otrzymuje smsa , „Panie moge dac 1200 max” i drugi zaraz po nim  „Za tego golfa” – to jest piękny obraz kupca (kultura) i jego wiedzy.
wcześniej oczywiście na forum został wyśmiany golf przez polskiego fana z niemiec , że wycenia go na 1000 maks 1500 złotych.
tak już kończąc moje smętki ,które i tak nic nie zmienią, choć pisał bym więcej.

ok, podsumowanie.

wczoraj przyjechało dwóch niemców , żeby doprecyzować tylko vw golf ich interesuje mają już 5 sztuk ,które widziałem na zdjęciach dopieszczone, zanim kupili dostali ode mnie link do zdjęć załączonych powyżej, gdzie tajemnic nie ma ( tak działam w tym zakresie) , mało tego wiedzieli, że jak tylko zechcą to zrobię ujęcie zdjęciowe z każdego wskazanego przez nich miejsca w aucie i co?

kupili i uśmiechnięci pojechali do domu. piszę nie w formie chwalenia się tu nie ma czym się chwalić, bo ja nigdy o oklaski nie zabiegałem.

pisze więcej ze względu na zjawiska jakie się działy, piszę głównie w formie edukacji bo jak zauważam i fakty pokazują ona jest potrzebna. kto ma to zrobić w tym dokładnie przypadku jak nie ja, który opisuje swoją historie , nie zasłyszaną legendę, czy powiela internetowe opowieści dziwnej treści.
cena końcowa 1500 owszem ale euro jeszcze przez jakiś czas ( nie jestem miłośnikiem podawania kwot ale robię wyjątek) w formie edukacji dla chłopaków z naszego podwórka zostawiam, bo za chwilę tej wiedzy nie będziecie mieli od kogo zaczerpnąć – przecież nie od fanatyków z forum ! 1500 złotych !
przyjechali niemieccy budowlańcy, nie kumaci, niewidomi,  napaleni ziołem – tak można sobie dopowiedzieć i być dalej w czarnym okopconym dupsku w tym temacie.

tak globalnie to ja nie lubię filozofować dopiero jak mnie ktoś mocno sprowokuje a tu w tym przypadku trzeba było „chwili”, żeby to podsumować.  nie piszę tego bo chcę tu pokazać jaki za mnie cwaniak -bo nie jestem, ale pokazuje bardzo krótko ,że może warto zdywersyfikować swoje myślenie w tym zakresie.  ja operuję faktami, nie jestem mitomanem.
możliwe,że „wy” doskonale znacie się na zmianie ogumienia z wysokiego profilu na niski, czy na zmianie łożyska w kole waszego auta nie wykluczam ale niestety nie macie wiedzy co ile może być warte.
wasze propozycje cenowe wołają o pomstę do niebios, były tak pokraczne i nieudolne.

zalecam w przyszłości powściągliwość w tym zakresie. nie ja wymyśliłem ,że mowa jest srebrem ( tylu było srebrnoustych) ale milczenie złotem.

nade wszystko uczulam tych, którzy mają swoje zdanie pomimo,że stado ryczy „a” , żeby nie bali się powiedzieć beee, tego dokładnie brakowało w moich przypadkach a podejrzewam ,że tacy byli ale nie wiedzieć dlaczego skulili ogon i milczeli.

pozdrawiam fanów motoryzacji.

jeszcze słowo , jeden, jedyny pan z Lubina, o którym muszę wspomnieć ,był tu bezkompromisowy i w zasadzie gdyby nie zdarzenie losowe myślę, że kupił by auto. to znaczy zdarzenie losowe to też nie ma co milczeć w tym temacie, to „zdarzenie losowe” jak to nazwałem to nic innego jak dziadostwo i niesłowność pewnego kupującego, któremu zaufałem a który mnie wyprostował i pokazał, że nie ma nawet odrobiny honory, żeby wyjść z twarzą.  ja mam inny charakter, w formie przestrogi albo edukacji dla innych.

pewien szanowny pan, przybył do mnie zobaczył golfa i zapewnił,że przyjedzie po niego za tydzień. moja wiara w to,że jak ktoś coś mówi to wie co i warto mu zaufać. w tym dokładnie tygodniu oczekiwania na tego pana zadzwonił właśnie inny Pan z Lubina,którego już poznałem wcześniej poniewaz był na oględzinach golfa i który chciał przyjechać już nie oglądać ale kupić. musiałem przeprosić i odmówić sprzedaży ponieważ „czekam” na szanownego kupca, który zadeklarował przyjazd i zakup. mało tego, na zapytanie kolejne dostałem sms-a potwierdzającego, że będzie według umowy po odbiór.

podsumowanie historii Pan z Lubina, kupił innego golfa (zdjęcia na moja prośbę dostałem) a pan „kupiec” zesrał się w gacie i nawet nie raczył odebrać telefonu, nie wspomnę o odpisaniu na wiele sms-ów jakie wysłałem z prośbą, że jak rezygnuje, żeby mnie poinformował krótkim „nie”.  słabe to było i tylko podwyższył moje prywatne statystyki zła w tym zakresie.

jednak Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy, nie musiałem długo czekać na gości z za zachodniej granicy i temat został zamknięty.

na koniec oczywiście potwierdzenie bo można pisać i i tak jest wielu, którzy mają swoje racje. oczywiście zdjęcia można sfabrykować podaną cenę wymyślić tylko po co? ja nie uprawiam gatunku science fiction, zostawiam to fejszbukowiczom, którego członkiem dzięki Bogu, nie jestem.